Dental implant - implanted in jaw bone. Isolated on whiteDokładnie 226 tysięcy złotych – takiego odszkodowania zażądał pacjent od swojego dentysty za przeprowadzone leczenie. Same szkody zostały wyliczone na 21,2 tysiące euro, lecz do tego doszła jeszcze kwota zadośćuczynienia, jaką klient wycenił na 30 tysięcy euro. Sprawa dotyczy jednego z obywateli Danii, który zdecydował się na implanty zębów właśnie w naszym kraju. Nie bez przyczyny, gdyż koszty takiego zabiegu w Polsce są niemal pięciokrotnie niższe, niżeli w ojczystym kraju wspomnianego pacjenta. Czym sobie zawinił dentysta?

Pacjentowi bardzo zależało na jak najszybszym przeprowadzeniu całego procesu, jakim było założenie implantów w górnej szczęce. Specjalista zaproponował wykonanie specjalnego szablonu chirurgicznego, który pozwoli na przygotowanie całej protetyki bez konieczności obecności pacjenta na fotelu, na co klient przystał. Wszczepienie implantów oraz założenie wspomnianego mostu odbyło się w ciągu jednego dnia. Wszystkie parametry protezy zostały pobrane za pomocą skanu komputerowego szczęki pacjenta. W kolejnym dniu odbyła się wizyta kontrolna, gdzie pacjent nie zgłaszał żadnych dolegliwości, a wszystkie badania przebiegły pozytywnie. Zastosowana metoda leczenia jest powszechnie stosowana w obszarze żuchwy, jednakże nie jest już metodą standardową jeżeli chodzi o górną szczękę. Najprościej ujmując – konfiguracja możliwości, jakie wybrał pacjent, nie była do końca profesjonalna co do założonego planu leczenia. Pozwany lekarz zgadzał się na wiele „granic medycznych” ze względu na prośby pacjenta, informując go o ewentualnym ryzyku. Taka sytuacja implikowała w późniejszym czasie wiele nieprofesjonalnych posunięć ze strony dentysty.

zębyPo doprowadzeniu leczenia do końca, Duńczyk począł odczuwać dolegliwości, więc ponownie skontaktował się z polskim dentystą. Ten zaproponował kolejne modyfikacje, które miały zostać wykonane w ramach obecnego wynagrodzenia i trwać kilka miesięcy. W tym czasie pacjent wrócił do swojego kraju i postanowił odwiedzić tamtejszych specjalistów. Jednogłośnie stwierdzili oni, że jest możliwość innego wyjścia z sytuacji, lecz pociąga ona za sobą kolejne koszty, które miały zostać poniesione przez polskiego specjalistę. Nie zgodził się, lecz w zamian zaoferował zwrot kwoty poniesionej za założenie implantów w żuchwie oraz most. Duńczyk wprowadził stosowne poprawki z pomocą krajowych dentystów, lecz nie przewidywali oni długoterminowego „życia” implantów, które zostały niewłaściwie wszczepione przez polskiego lekarza. Sprawa została skierowana do sądu. Pomijając szczegóły tej sprawy, ostateczny wynik został zarządzony na korzyść Duńczyka, lecz nie na jego pierwotnych warunkach. Po kilku rozprawach i długim zbieraniu dokumentów oraz apelacji, Sąd Apelacyjny zmienił wyrok, który nakazał przekazać dentyście na rzecz pacjenta kwotę w wysokości 5 tysięcy euro. Jaki z tego wniosek? Każdy może wyciągnąć swój własny. Jednak ja na miejscu wspomnianego Duńczyka nie wybierałbym się w „daleki” świat celem szukania oszczędności na zdrowiu. O ile łatwiej byłoby mi otworzyć przeglądarkę i pod hasłami protetyka Warszawa lub implanty, wyszukać odpowiednich specjalistów. Bo jak powszechnie wiadomo, na zdrowiu nie warto oszczędzać.